Lektury

Ekspertka LSJ w Radiu Plus o osobach z Ukrainy na rynku pracy i 4-dniowym tygodniu pracy

Ekspertka LSJ HR Group gościem w Radiu Plus

Merytoryczna dyskusja w gronie ekspertów o zmianach i trendach na rynku pracy – tak było w miniony czwartek na antenie Radia Plus Szczecin. Gościem „Rozmowy dnia” była Marta Cichecka, nasza ekspertka ds. rekrutacji. Podczas rozmowy poruszono m.in. tematy związane z sytuacją osób z Ukrainy na rynku pracy czy czterodniowym tygodniem pracy.

 Osoby z Ukrainy na zachodniopomorskim rynku pracy. Brakuje mężczyzn, a praca dla kobiet jest w mniejszych miejscowościach

 Podczas rozmowy poruszono sytuację osób z Ukrainy, które przybyły do Polski po 24-tym lutego. Obecna sytuacja pokazuje niedopasowanie zasobów kadrowych do potrzeb pracodawców. Bardzo brakuje mężczyzn do pracy. Kobiet jest za to nadpodaż. Bardzo rzadko mogą liczyć na pracę w swoich wyuczonych zawodach, ale ogólnie rynek pracy jest otwarty na ich zatrudnianie. Ofert nie brakuje, choć czasem trzeba wyjechać z dużego miasta do mniejszych miejscowości np. kurortów nadmorskich.

 - Nie brakuje ciekawych ofert pracy, ale dostajemy sygnały, że na rynku są kobiety, które szukają pracy i nie mogą jej znaleźć. Po pięciu miesiącach widzimy pewne wyczerpanie miejsc w dużych miastach i braki na przedmieściach czy w małych miejscowościach. Jest to delikatny problem – mówiła Marta Cichecka.

Osoby z Ukrainy są na bieżąco bardzo chętnie zatrudniane w zawodach sezonowych. Pomorze Zachodnie to kurort nadmorski i jeżeli osoby z Ukrainy odważą się jechać nad morze to zwykle nie mają problemu ze znalezieniem tam pracy: - W hotelarstwie wciąż brakuje ludzi i jest sporo miejsc pracy nad morzem. Podobnie jest w handlu czy w gastronomii – mówiła ekspertka LSJ HR Group w czasie rozmowy dnia na antenie Radia Plus.

Czterodniowy tydzień pracy. „Polacy nie są jeszcze gotowi”

O tym trendzie mówi się wiele od kilku miesięcy. Póki co jednak nie ma wielkiego zrywu wśród firm z Pomorza Zachodniego, które zdecydowały się na taką zmianę organizacyjną.

Czy gospodarka jest gotowa na taką rewolucję? Na antenie Radia Plus głos ekspertów wybrzmiewał raczej w sceptycznym tonie. – Może zacznijmy od skrócenia tygodnia pracy? Może 37 albo 38 godzin. Może krótszy piątek? Uważam, że jako gospodarka nie jesteśmy gotowi na tak radykalne działania – mówiła Marta Cichecka.

- Skrócenie tygodnia pracy mogłoby spowodować pogubienie celów czy priorytetów w danej firmie. Mowa zarówno o efektywności pracy biurowej i administracyjnej czy pracy operacyjnej np. na budowie. Nie jesteśmy jeszcze gotowi na to, by tyle pracy co w pięć dni, wykonać bez problemu w cztery dni. Wielu przedsiębiorców nie może pozwolić sobie na taką stratę – mówiła w Radiu Plus nasza ekspertka.